
Część drugą projektu uważam za zakończoną. I coraz bardziej mi się on podoba. :)
Miesiąc trzeci - marzec. Czyli fioletowo-brokatowa ramka dookoła gwiazdy. W sumie powinny być dwie ramki, ale z jednej zrezygnowałam. Poczekam, zobaczę, najwyżej dorobię ją.
Miesiąc czwarty - kwiecień. Różowe płatki będące kolejnymi ramionami gwiazdy.
Wypełnia się i pięknieje po dodaniu każdego kolejnego elementu. Zobaczysz, że czasem już Ci się bedzie wydawało, że już jest okay, że już nic nie trzeba, że już nic się nie zmieści.... a jak coś jednak jeszcze dorobisz, to uznasz że faktycznie wygląda jeszcze lepiej niż wcześniej :) Fajne to przewlekanie nici :)
OdpowiedzUsuńWspominałaś, że wyszywasz na lnie, ale czy to nie jest jakaś kanwa czasem?
Materiał kupiłam na bazarku w sklepie z różnymi materiałami i firankami. Leżał na kupce z klasycznym lnem naturalnego koloru. Na moje pytanie do ekspedientki też dostałam odpowiedź, że to len. Cóż, ja się kłócić nie będę, skoro się na tym średnio znam. Jeśli to nie len, to albo ona nieobeznana, albo nie wiem już co. Grunt, że mi się na nim dobrze wyszywa. :)
UsuńA dodatkowy grunt to taki, że ładnie wychodzi haft :)
UsuńNie wiem co się stało, że nie publikujesz postów.
OdpowiedzUsuńW każdym razie ja chciałam podziękować Ci za głos oddany na moją pracę w Turkusowym Hamaku "Kuchnia sercem domu" - Dziękuję :)
Trochu mnie przytłoczyło. :) Ale już się biorę za nadrabianie, jeszcze dziś nowy post. :)
UsuńMisterna robota.
OdpowiedzUsuń